W trzecim roku życia dziecko osiąga stosunkowo dużą samodzielność. Samodzielnie porusza się nie potrzebując stałej asekuracji, samodzielnie porozumiewa się z otoczeniem, zgłasza swoje potrzeby fizjologiczne, a pod koniec trzeciego roku życia umie już je załatwić, rozbierając i ubierając się samodzielnie (pomoc dorosłych ogranicza się głównie do zapięcia guzików umieszczonych z tyłu spodenek).Zwykle jednak dziecko nawykowo zawiadamia o swoich potrzebach dorosłego, chociaż nie korzysta już z jego pomocy. Przestaje się moczyć w nocy. Umie też samo zaspokoić pragnienie, wyszukując kubek i nalewając do niego wodę. Samodzielnie organizuje sobie zabawę i różnorodne zajęcia.
Postęp w zakresie samoobsługi przejawia się w umiejętności samodzielnego rozbierania i ubierania się (dotyczy to prostych i nie obcisłych ubrań). Dziecko nie zawsze jeszcze pamięta o włożeniu ubrania na prawą stronę, myli tył i przód sukienki, lewy i prawy but. Wymaga jeszcze pomocy przy zapinaniu małych guzików lub trudno dostępnych, np. na
rękawach, pod szyją, z tyłu sukienki. Ma kłopoty z wkładaniem rękawiczek o pięciu palcach, nie umie wiązać sznurowadła, tasiemek, chociaż już sznuruje buty (nie zawsze poprawnie).
Toaletę potrafi wykonać samodzielnie: uczesać się, umyć ręce i buzię bez zmoczenia ubrania. W sprzyjających warunkach, gdy jest ciepło w łazience, ku swojej wielkiej radości potrafi wykąpać się zupełnie samodzielnie. Wymaga pomocy przy myciu zębów. Podczas jedzenia radzi sobie zupełnie dobrze posługując się widelcem, jedząc łyżeczką jajko ugotowane na miękko. Umie.dość szybko, bez brudzenia siebie i stołu, zjeść posiłek, prowadząc jednocześnie rozmowę. Podczas jedzenia lubi zachowywać tradycyjny “rytuał”: siadanie na swoich miejscach, używanie własnego nakrycia.
W trzecim roku życia dziecko zaczyna współdziałać z dorosłym, pomagając mu przy nakrywaniu do stołu, sprzątaniu naczyń po posiłku. Spełnia też wiele drobnych poleceń, jak przynoszenie wskazanych rzeczy, ścieranie kurzu, pomoc w sprzątaniu. Może i powinno mieć już swoje codzienne “małe obowiązki”, np. sprzątanie zabawek, układanie ubrania na stołeczku przy łóżku, kiedy idzie spać, mycie rąk, odnoszenie brudnego naczynia po zjedzeniu posiłku, podlewanie kwiatka na oknie, pomoc przy karmieniu domowego zwierzątka.

Trzylatek chce już o sobie sam stanowić. Samodzielne wykonywanie codziennych czynności daje dziecku dużo radości i satysfakcji, szczególnie gdy jest za to chwalone. Nic więc dziwnego, że coraz częściej będziemy słyszeli w jego ustach ,,ja sam”. Mimo dobrych chęci, dziecko nie umie jeszcze obiektywnie ocenić swych możliwości, dlatego często porywa się. na zbyt trudne rzeczy, którym nie potrafi sprostać. Niełatwo jest odwieść “małego uparciucha” od powziętego zamiaru, bo na perswazje słowne reaguje buntem i gniewem. Obraża się i bywa nawet agresywne, naśladując “brzydkie wyrazy” zasłyszane nie wiadomo w jakich okolicznościach. Jeżeli jednak systematycznie będziemy odzwyczajali swoje dziecko od samodzielności, wyręczając je przy ubieraniu lub karmieniu, stwierdzimy, że po pewnym czasie zrezygnuje z walki o swoją niezależność i swego naturalnego pędu do aktywności. Nawet odkryje korzyści, jakie z tego wynikają. Jakże nam będzie wówczas trudno ponownie je przyzwyczaić do samodzielności, którą przestało być zainteresowane. Czynności samoobsługi jeszcze nie zdołały się utrwalić, sprawiają trudność i wymagają wysiłku, a już straciły dla dziecka swą atrakcyjność.

Wskazówki wychowawcze

  1. Nie zwalczajmy pędu do samodzielności u dziecka, który przejawia się tak często używanym zwrotem “ja sam”. Nie lekceważmy jego dążeń do podejmowania wysiłków i trudów nauki. Reakcja ta jest przejawem budzącej się woli i rodzącej się indywidualności dziecka. Świadczy ona o tym, że dziecko poczuło się odrębną jednostką, uświadomiło sobie, że może przy użyciu swej woli wpływać na swoją sytuację i decydować o swoim działaniu.
  2. Nie wyręczajmy dziecka podczas jedzenia, mycia, ubierania. Zahamowanie naturalnego w tym wieku pędu do samodzielności spowoduje, że bezskutecznie będziemy próbowali go odtworzyć wtedy, gdy już będzie za późno.
  3. Pamiętajmy, że w codziennych czynnościach dziecko ćwiczy sprawność ruchową, spostrzeganie, myślenie, uwagę, usamodzielnia się i osiąga dojrzałość społeczną.
  4. Dziecka w trzecim roku życia nie trzeba i nie należy karmić. Gdy założymy mu śliniak-podbródek, a jedzenie podamy na “podgrzewanym” talerzu, może nieco wolniej, lecz zupełnie samodzielnie zje swój posiłek, z większym apetytem, niż gdyby było karmione. Unikajmy utrwalenia się niekorzystnego ceremoniału — nawyku czytania przy obiedzie, zabawiania dziecka bajkami lub w jakikolwiek inny sposób. Do czynności tych szybko się dzieci przyzwyczajają, a trudno je potem wykorzenić. Nie są one korzystne, bo odwracają uwagę dziecka od zasadniczego celu wykonywanej czynności.
  5. Zorganizujmy dziecku warunki do samodzielnego mycia rąk przez umieszczenie na stałe małego, lecz nie wywrotnego stołeczka przy umywalni. Zawieśmy na wysokości ręki dziecka ręczniczek i mydelniczkę z mydłem. Pozwólmy dziecku samodzielnie się kąpać. Nauczmy je myć zęby, pamiętając o konieczności usunięcia potem tubki z pastą pomarańczową, którą dzieci próbują jeść ze względu na przyjemny smak. Utrwalajmy nawyk mycia rąk przed posiłkami.
  6. Przeznaczajmy odpowiednio dużo czasu na ubieranie i rozbieranie się dziecka, po to, by nie trzeba było się spieszyć, a dziecka przynaglać. Nawet jeśli ubrało się niezupełnie poprawnie, lecz samodzielnie, chwalmy je za to. Do nauki ubierania przydadzą nam się ubranka dla lalek zaopatrzone w guziki, zatrzaski i zamki błyskawiczne, na których dziecko może ćwiczyć. Zachęcajmy je do wysiłku.
  7. Podtrzymujmy objawiającą się w tym okresie ostrożność wobec nieznajomych osób i zwierząt, tendencję do unikania niebezpieczeństw, która wyraża się w zwracaniu bacznej uwagi na to, co się dzieje na jezdni, uważaniu przy chodzeniu po schodach i korzystaniu z urządzeń na placach zabaw.
  8. Pamiętajmy, że usamodzielnienie dziecka jest skutecznym sposobem zapobiegania niewłaściwemu ukierunkowaniu jego aktywności, wyrażającej się kaprysami, wybuchami złości, niszczeniem przedmiotów.