Poradnik dla kobiet w ciąży i młodych matek, pielęgnacja noworodków i niemowląt, porady dla kobiet w ciąży
11 m-c: 06
W drugim i trzecim roku życia często obserwujemy takie reakcje, jak: upór, negatywizm, agresja wyrażająca się gryzieniem, kopaniem, niszczeniem zabawek, pluciem, rzucaniem się na podłogę, odmawianiem wykonania poleceń.
Niektóre matki są zagniewane lub wręcz zrozpaczone, gdy ich dziecko zbyt często reaguje negatywnie (opozycją). Matki skłonne są przypisać to złemu wychowaniu dziecka lub jakimś ujemnym cechom jego charakteru. Oto przykłady: dziecko opiera się, gdy matka chce je wsadzić na nocnik, choć w kilka chwil później zmoczy się. Na propozycję pójścia na spacer odpowiada odmownie, mimo że w rzeczywistości ma na to ochotę. Gdy jest zmęczone, chore lub głodne, negatywizm nasila się. Z takimi dziećmi należy postępować łagodnie, z humorem. Perswazja i odwrócenie uwagi to w takich przypadkach najlepsze metody oddziaływania.
Należy uznać, że negatywizm w tym okresie życia jest reakcją prawidłową i że nie jest wyrazem nieposłuszeństwa. Przy właściwym postępowaniu objawy negatywizmu ustępują. Natomiast, gdy matka chce przełamać wolę dziecka, zdarza się, że staje się ono agresywne, reaguje wybuchami złości lub płaczu. W czasie takiego wybuchu wściekłości dziecko krzyczy, tupie i kopie nogami, rzuca wszystko na ziemię, niszczy zabawki. Niekiedy w czasie płaczu dochodzi do wstrzymania oddechu, a nawet do przez chwilę trwającego bezdechu i sinienia. Ataki te wywołują w rodzinie tym większy niepokój, im dłużej trwają. Takie zachowania dziecka mogą mieć na celu albo wymuszenie czegoś na rodzicach, albo zwrócenie na siebie uwagi. Nasze postępowanie w tych przypadkach powinno przekonać dziecko, że taką metodą niczego nie uzyska.
Najskuteczniejszym sposobem bywa ignorowanie zachowania dziecka (np. wyjście z pokoju). Wszelkie ustępstwa utrwalają tego rodzaju reakcję. Niektóre reakcje agresywne są w tym wieku naturalne, zwłaszcza u chłopców. Lubią oni gry, w których walczy się, mocuje, strzela. Reakcje te są częste także u dzieci, które nie mają możliwości wyładowania swojej energii, zaspokojenia potrzeby ruchu, są nadmiernie ograniczane w swojej aktywności i hamowane zbyt dużą liczbą zakazów.
Jedną z form agresji, częstą wśród ludzi dorosłych, jest agresja słowna (przekleństwo, wymyślanie). W. słownictwie dzieci 3-letnich nierzadko spotykamy tzw. brzydkie wyrazy. Mają one jednak inny charakter. Służą zwykle zwróceniu na siebie uwagi otoczenia. Przekleństwa i “brzydkie wyrazy” są najczęściej przejawem naśladowania dorosłych. Dzieci nie rozumieją znaczenia tych słów i powtarzają je tym chętniej, im częściej domownicy się z tego śmieją. Jeżeli dziecko powtarza te wyrazy, można ten fakt zbagatelizować lub wyjaśnić mu, by tak nie mówiło.
Czy problemy, jakie stwarzają dzieci “kłopotliwe”, to rzeczywiście trudności wychowawcze?
Możemy o nich mówić jako o “trudnościach wychowawczych wieku poniemowlęcego” w tym sensie, że wymagają one od rodziców reakcji, przyjęcia określonej postawy, znalezienia sposobu rozwiązania problemów i uzyskania pożądanego efektu wychowawczego ? co często okazuje się niełatwe. Trudności te są typowe dla omawianego okresu rozwojowego i mijają wraz z wiekiem, w miarę dojrzewania układu nerwowego i rozwoju dojrzałości społecznej dziecka.
Zdarzają się jednak także przypadki prawdziwych trudności wychowawczych. Mówimy o nich wówczas, gdy występują one bardzo często, są nasilone i długotrwałe, gdy reakcje dziecka są wyraźnie nieodpowiednie do sytuacji i działających na nie bodźców. Dzieci, u których obserwujemy tego rodzaju utrwalone zaburzenia zachowania, powinniśmy kierować do lekarza i psychologa. Trudności, jakie te dzieci stwarzają, często są powodem “odrzucenia” przez rodziców, podczas gdy szczególnie one potrzebują miłości i akceptacji oraz spokojnego, konsekwentnego prowadzenia pedagogicznego.
Opinie: 93 for "Dziecko uparte i agresywne – Porady Superniani ;)"
mój syn ma rok i9 miesiecy i strasznie sie zachowuje kopie gryzie bije rzuca sie na podłoge wali głową o poidłoge to straszne sprubuje zastosowac pani rady dziekuje
moja corka skonczyla 5 lat i strasznie sie zachowuje jesli jej czegoś odmawiam. Zaczyna “udawac” ze płacze. Krzyczy mowi ze mnie juz nie kocha. Rzuca zabawkami, tupie. Nie reaguje w ogóle na polecenia. Nie wiem co robić.
moj syn ma 2,5 roku,przeklina,bije wszystkie dzieciaki,nie wiem co robic
Moja córka niebawem skonczy 2latka,od jakiegoś czasu jest uparta,nieposłuszna i za wszelką cenę chce postawić na soim!!Pojawiły się problemy z zasypianiem staje się agresywna,chwilami nie wiem co robić?
moja córcia ma 2,5 roku i za wszelką cenę chce postawić na swoim, płacze , krzyczy, kopie w drzwi, chce we mnie rzucać czym popadnie, czasem taki napad trwa nawet 4o minut a ja już nie mam sił i tracę cierpliwość! czasem mam ochotę płakać albo uciec jak najdalej, w nocy potrafi się drzeć bez powodu co 3 godziny, nie można jej uspokoić, zdarzało się nawet że takie wrzaski były co 15 min i to nocą! w dzień zazwyczaj jest pogodną i wesołą dziewczynką, rozbite kolano nie jest powodem do płaczu, tylko te napady kiedy chce dopiąć swego!ludzie pomóżcie!
jola – wystarczy kara do kąta i z tydzien urlopu – badz twarda nie rozmawiaj ignoruj wydz zamknij sie w pokoju a ona niech robi co chce . Uwierz wiem co mówie .
Szokuje mnie wypowiedz “Anonima” ,wg którego najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu jest ucieczka od niego. “nie rozmawiaj ignoruj wydz zamknij sie w pokoju”- czy to jest metoda? Postaw się w miejscu dziecka? Co ono czuje??? Jego matka traktuje go jak powietrze a ono nawet nie wie dlaczego. jakie to ma skutki w przyszłości? jak to dziecko myśli o sobie???- ze jest beznadziejne, ze mama go nie kocha…Nie rozumie takiej postawy.Pani Jolu zastanawiam się jak pani zazwyczaj reaguje na zachowanie córki… Nie wiem też skąd dziecko ma wiedzieć jak się zachowywać? Może widzi że jedynym sposobem by zwrócić na siebie uwagę są krzyki, płacz, rzucanie przedmiotami itd. Może powinna pani zwrócić uwage na jej uczucia i je zaakceptować, powiedzieć córce “Widzę że coś cię bardzo zdenerwowało…”,”Musisz być bardzo zła skoro kopiesz w drzwi” Czy próbowała pani powiedzieć córce o swoich uczuciach? np”Nie podoba mi się KIEDY próbujesz wymusić coś na mnie krzykiem.” “Denerwuje mnie KIEDY próbujesz rzucać we mnie zabawkami. Ja tego nie robie i od ciebie także oczekuje szacunku”. Ważne by córka wiedziała ze jest pani zła o konkretną sytuacje czy zachowanie a nie ogólnie na nią.Prosze nie ukrywać swoich uczuć. każdy ma prawo do dobrych i złych chwil. Także dziecko- więc może warto pozwolić mu pokazać swą złość w jakiś inny sposób niż krzyki i płacz np poprzez rysunek “narysuj mi jak bardzo jesteś zła” poprzez skakanie “pokaz mi jak wysoka jest twoja złość” Może pani dać jej prawo wyboru (akceptowanego przez was obie)np “masz wybór- możesz iść ze mną do sklepu i kupimy tylko to co mamy na liście(np którą z pani pomocą może wcześniej namalować pani córka) lub możesz zostać w domu z tatą. Nigdy nie jest za późno by coś zmienić. Życzę pani duzo wytrwałości i konsekwencji.
Mój syn ma 2 lata i 8 miesięcy.Od pewnego czasu jest nieusłuchany,agresywny,niegrzeczny i negatywnie nastawiony do wszystkiego.Staram się nie reagować na jego zachowanie i przeczekać aż jemu minie ale czasem to bardzo trudne i nerwy mi puszczają.Mam jednak nadzieję,że to w końcu mojemu synkowi przejdzie i że znów będę się w pełni cieszyła,że mam fajnego syna.
Drogi Anonimie, jak możesz napisać : wydz zamknij się w pokoju a ona niech robi co chce. To nie jest dobra rada zawsze kontroluj to co dziecko robi po po prostu 3 letnie dziecko może zrobić sobie krzywdę np. skacząc z łózka!!!!!!!!!!!! To że ignorować , to się całko widzie zgadzam, ale gdy ustąpi atak szału weź dziecko i porozmawiaj z nim , wytłumacz że źle zrobiło i że tobie jest bardzo przykro z tego powodu. Powiedz mu aby przemyślało i cię przeprosiło. W takich sytuacjach potrzebna jest wytrwałość i tłumaczenie dziecku że żele zrobiło bo ono się dopiero uczy i może mu si.ę wydawać że gdy kogoś ugryzie to nic złego tylko śmiesznego. Pamiętajcie dziecko uczy się przez naśladownictwo swoich najbliższych!!!!!!!!!!!!!
Anonim ma częściowo rację,gdyż należy uczyć dziecko w każdym wieku dobrego odreagowywania złości, tak by nie wyładowywało się na innych ludziach. Odosobnienie jest dobre, ale nie w zamknięciu, uchylone drzwi pozwolą dziecku poczuć, że rodzic jest blisko i zawsze może wyjść do niego. Warto znaleźć swój patent na wyładowanie złości, a rodzic może też tak robić, bo dzieci od nas właśnie się uczą.Polecam wyładowywanie złości np. na misiu, bici w poduszkę, krzyczenie we własnym pokoju oraz artykuł
ja też mam problem z 2 i pól letnim synem. Zrobił się bardzo agresywny, zaczął bić dzieci, rzucać zabawkami, nie chce się niczym dzielić. Szczególnie uparł się na swojego rocznego kuzyna jak tylko widzi że ten zbliża się do niego już wyciąga rękę i agresywnie daje do zrozumienia żeby nie podchodził, wiele razy zdarzyło się że go uderzył. Szwagierka mi nie ułatwia pokojowego załatwienia sprawy, zaraz reaguje zabierając swojego syna i mówiąc że mam nie wychowane dziecko. Dodam że mieszkamy w jednym domu i dzieci mają wspólną piaskownice. Moje dziecko lubi bawić się samo, gdy nikogo nie ma na podwórzu, może to jest przyczyną? Chociaż z drugiej strony świetnie potrafi się bawić z cztery lata starszą kuzynką. Czasem mam wrażenie że nie akceptuje młodszych od siebie dzieci, chociaż i ona czasem oberwie ale tylko wtedy gdy mu coś wyrywa lub próbuje coś na nim wymusić. Synek w domu jest grzeczny, słucha się a nawet pomaga w domowych obowiązkach czasami próbuje postawić na swoim ale radze sobie z nim. Na podwórku jestem bezsilna.
moj synek ma 3,5roku.Ostatnio jest bardzo placzliwy – tlumacze to tym iz poszedl do przedszkola i to dla niego trudny okres no i stresujacy.Ale potrzeba duzo cierpliwosci – gdy przewroci mu sie wieza z klockow zaraz rozrzuca je, placze i chce je wyrzucic.Zdarza mu sie przeklinac,bic i pluc.Za bicie zastosowalam mu siedzenie na poduszce – wg.rady superniani – ale wierzcie mi to bylo straszne.Sadzalam go niezliczona ilosc razy,krzyk byl niesamowity,dziecko cale spocone i ja tez.Chcialo mi sie plakac wtedy glosniej od niego.tesciowa slyszac te wrzaski stwierdzila ze zniszcze mu psychike takimi metodami,lepiej porzadnie mu strzelic klapsa – ale ja nie mogłabym. Poradzcie jakie metody zastosowac, zeby byly skuteczne
Moja córka ma 3,5 roku jest uparta ,nie rozumie slow teraz nie ,nie wolno . To co chce musi dostać natychmiast bo inaczej płacze ,krzyczy ,ze nikt jej nie kocha .Jak idzie na spacer np.z babcia to muszą odwiedzić sklep i kupić to co ona chce , bo inaczej krzyczy np. nie kocham cię,nie lubię cię,chcę mamusię , jak idzie ze mną do sklepu jest to samo aż mi za nią wstyd, jak się do niej mówi tłumaczy to nie słucha odwraca głowę w drugą stronę.Jak jest nie grzeczna i na nią krzyknę to chce żeby ją przytulić ,dodam że ona nie ustępuje i ja w końcu ją przytulam tylko nie wiem czy dobrze robę , bo w koncu była nie grzeczna.Poradzcie jakich metod wychowawczych zastosowac ,żeby poskutkowały.
Nie rozumiem was jako rodziców,żeby nie radzic sobie z wychowaniem własnego dziecka??!!!! Jaki czasy przyszły? Aby kilku letnie dziecko terroryzowało rodzinę i otoczenie.Zdecydowanie jestem za klapem w dupe!!! i skończyłyby się problemy!!!Proste.Jak można prowadzić dyskusje z gnojem? Skoro sie mówi a ono nie rozumie! Klapa w dupe i skoncza się problemy i nie trzeba wzywac super niani!!!
boze jak czytam nie które matki to zal mi tych waszych dzieci…….
Kamila ty chyba nie masz dzieci albo je kablem lejesz
mam 5 letniego synka chodzi do przedszkole i w przedczkolu jest bardzo grzeczny a jak przyjdzie do domu to już zaczynają się krzyki płacz bo zapomniał ze szkoły zadania tak i jak mu się czegos zabroni krzyczy że cały blok go słyszy a nik mu nic nie robi drzesię że by go nie bić a nik go nie bije nie wiem co robić proszę o pomoc nie wiem czy iść z nim do jakiegoś specjalisty nie wiem proszę o pomoc
Moim zdaniem radą na wszystkie problemy jest bezwarunkowa miłość i cierpliwość. dziecko ma swoje złe i dobre dni i trzeba to zaakceptować, a nie pragnąć za wszelką cenę, żeby zachowywało się tak jak my to sobie wymyślimy.
Ja to bym ciebie szczeliła ale w łeb za to co piszesz!!!!! nie rozmawiać z gnojem??? i tak nazywasz dzieci w wieku od 2 do 3 lat? zastanów się najpierw o ile masz troche rozumu – w co wątpie!!
Mam 4 letniego syna i z każdym dniem jest coraz gorzej jest uparty wogóle nie słucha co się do niego mówi krzyczy kopie a ostatnio zaczął podnosić rękę na mnie przyznaje że nieraz dawałam mu klapsa ale to nie skótkowało więc zaczęłam dawać mu kary np. cały dzień bez oglądania bajek ale i to nie pomaga już nie wiem co mam robić w tej sytuacji poprostu poddaję się proszę pomóżcie!!!
Ja również mam bardzo upartego 3-letniego synka i staram mu się tłumaczyć, grzecznie, spokojnie, że jest mi przykro z tego powodu, że się brzydko zachowuje(kopie, pluje, mówi np;jesteś głupia, nie kocham cię), ale on się wtedy śmieje co wzbudza we mnie jeszcze większą złość.
Czasami jak jestem u znajomych, to się wstydzę jego zachowania, bo innych dzieci jakoś potrafią zrozumieć, że tak nie można robić, a moje nie
Co robić ?
Jak powinnam z nim rozmawiać ?
Proszę o pomoc
Ja mam 3 letniego synka i podobne problemy krzyczy,placze bez powodów wymusza mam dość tlumacze,rozmawiam i bez skutków.Ręce same opadają.I mi samej już na glowe siada.:-(
Witam, moja córka ma dwa latka mam z nią problem ponieważ gryzie,bije i szczypie mnie i mojego męża oraz inne dzieci . Próbowałam nie zwracać na to uwagi ale to nic nie dało , jak do niej głośniejszym tonem powiem ” że tak nie wolno” to się śmieje. Nie wiem nawet skąd taki nawyk wzieła. Co mam w tej sytułacji robić ?
Witam,moja córka ma obecnie 11 lat -jest coraz bardziej agresywna /bije mnie pluje na mnie,wyzywa/nic nie pomaga ani bicie ani dobre słowo poprostu nic terroryzuje nas.Jak była mała była taka sama jak Wasze dzieci też nie słuchała darła sie na cały blok/nie raz teraz też sie drze/jakby ktoś obzierał ją ze skórynp.nie bij mnie /nikt jej nie bije/ albo nie zabijaj mnie.Co dziennie proszę ja o to samo i nic .Kary zakazy nic nie pomagaja jest jescze gorzej.Nie wiem już co mam robic-jestem już tym zmeczona
mam 4.5 letniego syna .jest on bardzo zwiazany ze mna czyli mama .na kazdym Kroku chodzi za mna .w przedszkolu nie chce zostawać sam tylko z mama !moze ma ktoś podobna sytuacje i opcje jak ja zmienić !
czekam na jakaś odpowiedz !pozdrawiam
mam 5.5 roczną córkę chodzi do pięciolatków gdzie niema z nią problemów kiedy jest w domu miewa często nerwy kiedy o coś proszę lub zabronie wpada w tak zwany szał krzyk pisk gryzie pluje już nie wiemy z mężem co robić zastosowałam tablice za dobre uczynki ma kare musi siedzieć 5 minut w miejscu gdzie sie wyciszy zazwyczaj trwa to 30 minut bo nie da się tam posadzić proszę o rady bo niewiem co robić
Witam.
.
Przeczytałam wszystkie wiadomości i zdecydowanie polecam do przeczytania książkę Jiriny Prekop “Mały tyran”. To krótka, ale bardzo treściwa książka. Wydaje mi się, że wiele z Was znajdzie w niej pomoc. Uważam, że najważniejsze, czego dzieci oczekują od nas rodziców, to bezpieczeństwo, jakie musimy mu zapewnić. Jeśli tego nie ma, wtedy dziecko zaczyna rządzić samo. Musimy zrozumieć, ze nasze dzieci, kiedy nas wyzywają, biją, krzyczą, itd tak naprawdę desperacko krzyczą o pomoc, do nas. Trzymam kciuki. Piszcie, jak tam po lekturze
Pozdrawiam serdecznie.
Joanna
Ja mam w domu dwójkę super chłopaków, 3 i 4,5 latka, jesteśmy zgrana rodzinką,choć nasze życie nie jest usłane różami. Starszy syn ma zaburzoną Integrace sensoryczną, która wiąże sie z tym że kłopotów wychowawczych mamy co niemiara. Obydwoje pracujemy z mężem ale czas po pracy należy już tylko do nas. Całą czwórką jesteśmy zaangażowani w zycie w domu. Mamy swój kodeks wg którego nikt nikogo nie bije a wszyscy sie nawzajem szanują, i chlopaki nauczyli sie że po prostu nie warto robić rzeczy, które sa nieakceptowalne dla nas. Ja ze swojego “podwórka ” polecam szacunek dla swoich dzieci wtedy i one bedą nas szanować. Czas spędzany z dziećmi jest najcenniejszym darem jaki mozemy dać naszym dzieciakom oraz sobie. Powtarzanie tysiące razy co wolno a czego nie naprawde w pewnym momencie przynosi efekty. Grunt to sie nie poddawać i znajdować krótkie chwile tylko dla siebie, to sprawia że dobrze mi ze soba i z moją rodzinka.
droga kamilo,
az boje sie pomyslec co czuja Twoje dzieci!!Ale czego sie spodziewac po kims, kto tez był bity-mnie bili,to ja tez moge!!!! I Twoje dzieci beda robic to samo!!Pomysl tylko co czułas kiedy Ty dostawałas klapsa. Mysle ze przyznasz mi racje,ze bedac dzieckiem,po kolejnym klapsie obiecalas sobie ze Ty nigdy na swoje dziecko reki nie podniesiesz! i co?
mam 5-letnia córkę- jest dobrze wychowywana,dobrze się uczy szybko zapamietuje wierszyki itp…
teraz się zdarza od czterech dni ze podchodzi moment płaczu i płacze. Mówi ze nie wie co się z nią dzieje… ze musi płakac ale nie wie dlaczego. Proszę o radę.
kochana Julio mam syna ma 11 lat zachowanie jak twojej córki czytając co napisałaś poczułam jak bym była u siebie my po prostu musimy być silne trudne to jak cholera ale inaczej czeka nas załamanie nerwowe mojemu dziecku nie pomógł psycholog teraz radzę się neurologa mam nadzieje że coś z tego będzie ludzie którzy tego nie przeżyją nigdy nie będą wiedzieli o czym mowa życzę cierpliwości i spokoju jak będziesz znała cudowne rozwiązanie daj znać
witam! ja podobnie jak kolezanki mam problem z moin 2 letnim synkiem juz od jakiegos czasu stracilam ochote na spacerki z nim bo gdy przychodzi pora wrocic do domu kochany szkrab dostaje “szalu”:( rzuca sie na podloge kopie no a niejdnokrotnie uderza w nia glowa..przy czym nie ma mowy o jakim kolwiek uspakajaniu by nie zrobil sobie krzywdy:( staram sie to jego negatywne zachowanie ignorowac i czekam za sie wyciszy ale niestety nieraz trwa to tak dlugo ze brakuje mi sily …a potym wszystkim moj urwisek staje sie jak ‘do rany przyłóż” jak gdyby nic sie nie stalo….
chcialabym jeszcze dodac ze tego typu zachowanie ma tylko miejsce w domu…w innym otoczeniu jest bardzo grzeczny i jeszcze sie nie zdazylo zebym musiala sie za mojego 2 letniego brzdaca wstydzic wrecz jestem z tego dumna ze nie mam obaw ze bedzie sie zle zachowywal w towarzystwie innych dzieci i doroslych…..
mam syna 3 letniego i tez byl i jest bardzo trudny. Zawsze musi postawic na swoim, uparty, 100 razy mozna mowic, tlumaczyc i nic. Gdy jestesmy w parku i czas jest wracac, ucieka a jak go mimo to wsadze do wozka, drze sie cala droge. I tak za kazdym razem, to tylko jeden przyklad.
Czytam to co piszecie i jestem w szoku, do czego to doszlo.2,3 letnie dzieciaki na co sobie pozwalaja. Co sie dzieje.
Moze rzeczywiscie sie zgadza o czy mowi Kamila, klapa w dupe, nie wiem. Nie chodzi, zeby sie znecac nad dzieckiem, ale moze klaps, jak zasluzy. To co czytam to mysle, ze dzieci opisane to potwory. Zle je wychowujemy, pewnie ja tez . Codziennie jestem zalamana i nerwowa. To jaki moj syn jest ma ogromny wplyw na mnie. czasami mi sie wszystkiego odechciewa.
Tanja my się staramy jak potrafimy a że popełniamy błędy wychowawcze jak każdy nie znam idealnej rodziny po prostu kazdy z nas ma problemy polegające na czym innym.Ja już trochę przeżylam to co moge ci doradzić twoje dziecko to maluszek ale wierzę że potrafi dopiec a więc ;nie bierz wszysktiego na swoją głowę(pomoc męża) dużo chwal malucha za drobnostki i mów że jesteś z niego dumna w żadnym wypadku nie wolno takich dzieci karać klapsem jak rzuca zabawką chowasz ją np na 2 dni ale wytłumacz dziecku dlaczego to robisz karą może być nie oglądanie bajek lub posadzenie dziecka na 3 min na kanapie niech robi na niej co chce krzyczy kopie nie reaguj ma wytrzymać i przeprosić potem mocno go przytul i powiedz że bardzo go kochasz TO JEST BARDZO WAZNE a i nie spedzaj z nim 24 godz na dobę jak masz możilwość mama czasami musi odpocząc wiem że takie dzieci trudno z kimś zostawić bo się martwimy ale dziecko potrzebuje naszego zaufania (moje ma 11 lat i wiem że to bardzo cięzka praca)POWODZENIA WIEC NIECH CI SIE NIE ODECHCIEWA TYLKO ZRÓB CZASAMI COS DLA SIEBIE SZCZESLIWA MAMA TO SZCZESLIWE DZIECKO !!!!!
Mam półtora rocznego synka, kocham go nad życie, ale nie wiem co robic z jego zachowaniem. Bardzo mało je, za to bardzo dużo pije w ciągu dnia wyglada to tak, na sniadanie pół parówki (godz9.00), potem zabawa o 11.00 drzemka, okoł 12.30 pobudka odrazu woła picie, potem idzie pobiegać ok 14.00 troche obiadu co chwile pijąc przy jedzeniu, po między kolacja a obiadem jekies chrupki kukurydziane oczywiscie picie i około 19.00 kolacja i do spania oczywiscie picie na noc robię mu dwie duże butle picia, pomóżcie co z tym zrobić:(
Mój 2,5 letni syn jest strasznym nerwusem płacze,krzyczy,bije mnie z byle powodu np ogląda bajkę i nagle zaczyna rzucać wszystkim,krzyczeć,płakać trzaskać drzwiami,miewa nawet po 5 takich napadów w ciągu dnia które trwają nawet i 2godziny.Potrafi też tak robić w nocy. Tak dzieję się też na spacerach idziemy sobie i nagle krzyki,bicie mnie kładzie się na chodniku i proszenie,błaganie,krzyczenie,tłumaczenie,niezwracanie uwagi nie pomaga.Nie mam już cierpliwości do niego i nie wiem co mam robić!? Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to bardzo proszę niech napisze na gg15576912 dzięki
Porady sa bardzo pomocne.. Ale to co mnie dzis spotkalo przechodzi ludzkie pojecie. Moj syn prawie 3 latek zaczal plakac bo chcial zostal na dworcu ogladac pociagi wytlumaczyla, ze przyjdziemy jutro. Stal i plakal. Podeszla jakas pani pracujaca na dworcu ze zaraz zadzwoni na policje bo dziecko mi placze!! Wiec jak mam czego kolwiek nauczyc moje dziecko skoro takie niemyslace baby strasza mnie policja?! Bo placze nawet nie podnioslam glosu!
ich rodzine ws
ma 15lat zostala pobita przez byla bcurke ktura bratowe iprzezzystko zost ich ro
Mój trzy letni syn ostatnio bardzo często reaguje płaczem wręcz histerią gdy chce czegoś a ja akurat nie mogę (lub nie chcę) mu tego dać.Nie wiem co jest lepsze ignorowanie jego płaczu czy też uleganie…Rozmowa nie daje rezultatu,żarty przynoszą jeszcze gorszy efekt wydaje mi się że gdy zaczynam żartować on jeszcze bardziej upiera się przy swoim. Może to co piszę nie wygląda tak strasznie ale uwierzcie że jest czasem mam ochotę uciec nie wiem co robić-proszę o rady
moja 3 letnia corka takze ma histerie wymusza placzem lub krzykiem oczywiscie placz i krzyk ignoruje i to pomaga po paru minutach jej przechodzi, ale kiedy naprawde wpada w taka histerie ze wli glowa o sciane wtedy trzeba szybko zareagowac zeby dziecko sobie krzywdy nie zrobilo. Rozmowa tez nic nie daje kiedy dziecko ma histerie… takze mozna dziecko posadzic na poduszce w takim miejscu zeby sie wyciszylo bedzie krzyczec wtedy trzeba to zignorowac. robie tak i pomaga
i po wszystkim pozniej corka mnie przeprasza.
Nie było by problemu gdyby się uspokajał po paru minutach,sęk w tym że on płacze i płacze i tak bez końca nie mogę tego słuchać bo to naprawdę trwa,czasem nerwy mi puszczają ale dzięki za radę ONA Mam przynajmniej tę satysfakcję że nie wali o nic głową
)) pozdrawiam
a ja mam 5 letnia corke i czasem wydaje mi sie ze tez jest malym urwisem ale po przeczytaniu tego wszystkiego tutaj swiadomie stwierdzam ze to aniol owszem ma czasem gorsze dni i zdaza sie ze i mi puszczaja nerwy ale nic nie dzial tak kojaca na nas dwie ja prztulanie i buziaczek. przedewszystim trzeba umiec rozmawiac rozumiec i sluchac swoje dziecko jesli chce sobie poplakac to nie robmy z tego sensacji jak by robilo cos zle przecierz to normalne ze dzieci zawsze placza pozwolmy im sie troche wyplakac prztulmy ale nie uspakajmy na sile my jak mamy nerwy i ktos na sile prubuje nas uspokoic to denerwujemy sie jeszcze bardziej wiec to samo jest z dzieciecym placzem patrzmy na dzieci bardziec obiektywnie to tylko dzieci i zapytajmy naszych rodzicow czy my bylismy takimi aniolkai wszystkie mamy glowy do gory wiecej spokoju a bedzie ok pozdrawiam
Witam.
Ja też mam problem, ze swoją 1.5 roczną córeczką.
przede wszystkim chodzi mi o bicie, rzucanie się w łóżeczku, momenty … kiedy czegoś nie dostaję, itd. wpada w szał …
W takich atakach złości, potrafi nawet uderzać głową o podłogę lub w łóżeczko.
Czego próbowałam … tłumaczę cały czas, wkładam do łóżeczka i ignoruję, ale w tym momencie stresuję się, że zrobi sobie krzywdę
Próbowałam nawet ją czymś zająć, ale wyrzuca wszystko co dostanie.
Kiedy klepnęłam ją po rączce, oddała mi … więc to też nie ma sensu.
Jak mam w takich sytuacjach się zachować ??
Ciężko cokolwiek poradzić,sama czekałam na rady no ale chyba nie ma recepty na cudowne uspokojenie dziecka.Może to co napiszę wyda się straszne no ale cóż każdy zinterpretuje to na swój sposób.Gdy moje dziecko dostaje histerii i już nie mogę dłużej znieść jego płaczu ,krzyków i wymuszania wtedy sięgam po telefon i udaję że dzwonię po lekarza tłumacząc mu przy tym że skoro tak mocno płacze musi go coś boleć i lekarz musi go zbadać,wydaje mi się że jak do tej pory jest to jedyny sposób na uspokojenie malca…Jeśli ktoś ma lepsze pomysły chętnie wypróbuję
ja mam syna ma 2,5 lata jest modry dzieckiem ale nieraz mnie zaskakuje swoim zachowanie bije dzieci nieumie sie znimi bawic ja mu duzo tłlumacze podchodze do niego spokojnie bo jest nerwowy to nieraz podniesie na mnie reke,niewiem juz jak mam sobie znim rzdzic
ja mam synka który ma 4 latka i od 2,5 roku staram sie zwalczyc jego agresje i napady szalu i wiele sposobów probowalam i nic nie dalo sama nie wiem co mam dalej robic
Hej!
No chyba że trafiło mi się wyjątkowo grzeczne dziecko.
Ja mam 5.5 letnią córkę jest w miarę grzeczna, są gorsze i lepsze dni. Nie powiem jak przegnie to czasem klapsa dostanie chociaż zawsze zarzekałam się że swoich dzieci bić nie będę, bo sama byłam bita, ale to już inna historia. Teraz przechodzimy etap obrażania się o byle co, ale jestem nieugięta i po prostu kategorycznie odmawiam, i jakoś powoli po ciężkich bojach efekt jest. Mówienie i mówienie i jeszcze raz mówienie do dziecka przynosi powolne efekty ale jednak przynosi.
Natomiast moja siostra ma taki problem jak są wyżej opisane, jej 3 letnia córka kopie, bije, krzyczy. Siostra już rady nie daje wygląda jak śmierć na urlopie. Mała potrafi przyjść i ją uderzyć, jak ona mówi że nie wolno, że mama płacze i jest jej przykro to ta mała czorcica ją tuli przeprasza a za chwilę jest to samo. Siostra próbowała zastosować metodę ignorowania jej zachowania, ale to nic nie daje. Mała potrafi w złości zeskakać całe łóżko porozwalać wszystkie zabawki, a nawet ostatnio karnisz z firanką zrzuciła na podłogę. RĘCE OPADAJĄ. Powiem że klaps i kara w kącie nic nie daje, ona nic sobie z tego nie robi. Jak była u lekarza ostatnio (pediatry) to powiedział że to normalne, żeby dziecko wychowywać. I że to nie żadna nadpobudliwość ani ADHD czy coś w tym stylu. Ja też nie wiem co robić bo nie miałam takiego AŻ problemu z moim dzieckiem. Powiem jeszcze że ojciec dziecka uważa wogóle że dzieci nie powinny mieć kar i wogóle tylko zabawa i zabawa, jak dziecko jedzie do niego to pozwalają jej na wszystko i cieszą się że jest bałagan, chociaż nie raz po jej wyjeździe 2 dni muszą sprzątać. Ostatnio zarzócił jej że siostra dziecko tresuje bo jej zabrania tego czy owego. Nie mam pojęcia już jak jej pomóc bo nie raz naprawdę jak wiem że mają przyjechać do nich to aż drżę o to czy coś mała nie zniszczy, albo co gorsza czy nie zrobi sobie czymś krzywdy, albo nie pośliźnie się na podłodze, bo ja dywanów nie uznaję.wszystkie rzeczy z zasięgu jej wzroku trzeba chować, ale ileż można. Może macie jakiś sposób na takieko małego terrorystę w postaci słodkiej siostrzenicy- NA PIERWSZY RZUT OKA-oczywiście.
Pzdrawiam wszystkich.
Witam,ja mam 3,5 letnia corke,ktora potrafi tez niezle mi dac popałic!ale syaram die niereagowac na jej ataki histeri,dawac wybor np.abo idziesz ze mna albo zostajesz sama i sobie placz!! i odziwo idze zawsze ze mna.tłumaczeni i dluga rozmowa zakonczona tulaniem bardzo pomaga!!!poprostu potrzebna jest anilsa cierpliwosc!! I poinno byc dobrze.Przedewszystkim nieustepoeac na kazde zawołanie dzicka.ja daje jakos rade,choc niukrywam ze czasem mam chec uciec i plakac.
Witam.Dawno temu mój 3letni syn uderzył mnie w twarz,mocno,poniewaz powiedzialam do niego mój kubusiu puchatku(???) .Tego dnia coś we mnie pękło,powiedziałam dość tego.Nigdy dotąd nie widział jak płaczę,tego dnia było inaczej.Poprostu ogłuchłam na jego potrzeby,siadłam przy kuchennym stole i płakałam z bezsilności przez pół dnia.Nie obchodziło mnie czy zjadł obiad(normalnie biegam wokół niego żeby tylko pięknie zjadł),on siedzial przy mnie i rowniez plakal….od tego czasu skupilam sie na sobie nie jestem juz nadopiekuncza mamusia nadskakujaca dziecku.Odkrylam siebie na nowo,a dziecko o dziwo nigdy wiecej nie podnioslo na nas reki.Cos sie zmienilo na dobre,odkad zrozumialam ze moj syn jest juz duzym chlopcem i potrzebuje wiecej przestrzeni wokol siebie i wcale nie lubi kiedy mama jest najlepsza mama na swiecie.
agnieszkairadek@autograf.pl
Julio Tobie to ja radze iść do psychologa bo nigdy nie wiadomo co takiemu dziecku strzeli do głowy:( lepiej idz i się tym zajmij zanim Twoja córka pójdzie do opieki i bzdur nagada. Skoro już krzyczy nie bij mnie mimo że nikt tego nie robi to radze zareagować zanim wam problemów narobi albo jakaś sąsiadka życzliwa nagada bzdur w opiece a uwierz ludzie są bezmyślni…
Ja mam 3letnią córeczkę jest to diabełek w skórze aniołka:) Też kiedyś waliła głowa w ścianę lub w co popadło najpierw reagowałam potem przestałam:) mówiłam jej chcesz się uderzyć proszę bardzo ale to Ty sobie zrobisz krzywdę nie ja Ciebie będzie bolec nie mnie, wiem że nie lubi szpitala to jej mówiłam” Kochanie uderzysz się w główkę rozetniesz i będziemy musiały jechać do szpitala szyć igłą” zadziałało:)
Teraz ma 3lata czasami jest tak nie grzeczna że mam ochotę płakać ale jeśli mnie uderzy albo zrobi coś naprawdę bardzo nie dobrego mówię jej że do puki mnie nie przeprosi nie wezmę jej na ręce nie będę z nią rozmawiać, ignoruje ją robię swoje nie zwracam uwagi mimo że płacze i zdarzało się że płakała nawet i 40minut ale byłam nie ugięta gdy już się poddawała i mówiła przepraszam to ją przytuliłam wziełam na kolana i rozmawiam czemu tak zrobiła że tak nie można i td. Ważne jest to aby się potem nad dzieckiem nie rozczulać nie przytulać nie pokazywać że masz wyrzuty sumienia ciężko jest ale skutkuje.:):) sprawdzona metoda
Za drobne przewinienia ma zakazy np wyłączam bajki i mówię jeśli będziesz grzeczna przez np 30min ( wiem że ona i tak nie wie ile to jest:)) nie będzie bajek jeśli jest grzeczna włączam je jeśli w tym czasie nie słucha dokładam znów np 5min:) DZIAŁA!!!
Jeśli coś robi nie tak bierze coś co nie powinna albo coś innego mówię jej liczę do 3ch i masz to zostawić jeśli tego nie zrobisz zabiorę lub chowam zabawkę albo dam klapsa:) tez skutkuje… Pewnie wiele Pań teraz na mnie naskoczy lecz czasami klaps się należy jeśli już inna metoda nie skutkuje lecz to już jest OSTATECZNOŚĆ!!!!!!! Tylko trzeba rozróżnić klapsa od bicia!!!!
Inna metoda jak moja córeczka była mniejsza to wkładałam ja do łóżeczka i nie dałam jej wyjść darła się gryzła była nie ugięta bardzo mnie serducho z tego powodu bolało ale nie odpuszczałam wypuszczałam ją dopiero wtedy jak już zeszły z niej emocje przestała płakać bić i td były chwile że się aż zanosiła ale na to też nie reagowała
Kochane wiem że to jest ciężkie ale niestety albo my jesteśmy stanowcze albo dzieci:) jeśli teraz nic nie zrobimy to dzieci nam na głowę wejdą.
Problem mam taki że moje dziecko jest grzeczne w domu w piaskownicy ale na spacerze czy gdzieś na ulicy nie słucha wcale
mam takie metody że jak mi ucieka to 3mam ja na rękach i mówię że nie puszcze jej aż będzie grzeczna jeśli przeprosi i obiecuje że już będzie słuchać to daje jej kredyt zaufania jeśli znów ucieka to znów ją biorę ale to czasem działa czasem nie czasem tez mówię że będzie ze mną szła na siłę za rękę że jej nie puszcze ale wiem że to nie są fajne metody może któraś z Pań ma taki problem i doradzi? Mała ma czasami takie napady i robi co chce
:(:(
Mam nadzieje że troszkę wam pomogłam:) krytykę tez zniosę
jeszcze jedna rada
ale się rozgadałam:P
Moja mała często coś rzuca np. ubranie, ręcznik wtedy jej mówię że ma to podnieść bo inaczej nie będzie się bawić aż nie podniesie jeśli odmawia to ja biorę sadzam obok ręcznika i mówię podnieś i tak powtarzam nawet i 40 razy ale musi go podnieść w końcu się poddaje i skutkuje, gdy rozwala zabawki i mówi że nie będzie ich sprzątać biorę szczotkę worek na śmieci i mówię albo sprzątasz albo zabawki idą do kosza jeśli odmawia sprzątam zabawki wrzucam do worka i wyrzucam do kosza i to ją nauczyło sprzątania
Nie mówię że to działa od razu trzeba nad tym troszkę popracować ale efekty są świetne
Tylko pamiętajcie KONSEKWENCJA!!! Jeśli nie będziecie konsekwentne to już sobie od razu odpuście bo nie warto się stresować bo i tak nie pomoże trzeba być konsekwentnym non stop!!!
Jeszcze jedno:P
Jeśli dziecko coś robi np wali w okno w tv czy coś innego nie mówcie nie rób tak albo np Olej nie!!! Trzeba powiedzieć np Olek nie wal w telewizor tak nie można!!! Dziecko musi wiedzieć czego nie wolno bo mówiąc nie dziecko nie wie czego ma nie robić
Jeśli moja niunia coś chce np mówi mamo chce batona mówię jej kochanie nie ma batonika jutro kupimy:) albo mówię że zapomniałam lub że mamusia nie ma pieniążków i kupi innym razem
teraz jak moja niunia mówi że coś chce a ja mówię że nie ma to moja niunia mówi mamuś zapomniałaś mi kupić kupimy innym razem
warto z dzieckiem rozmawiać tłumaczyć ono dużo rozumie
Ludzie czy Wy serio myślicie, że jak dziecko budzi się w nocy z krzykiem to tylko Wam na złość? Jak możecie myśleć, że dziecko, które nie umie jeszcze nazwać swoich emocji może uknuć taką intrygę!? Płacz w nocy co 15 minut może oznaczać bóle brzuszka. Może by tak spróbować podać czopek i zobaczyć czy po zrobieniu kupki płacz minie. Dzieci często mają zmiany nastrojów jak nie mogą się wypróżnić. Jeśli dziecko normalnie jest pogodne i nagle wszystkim rzuca i kopie nie oznacza, że jest złe do szpiku kości, tylko trzeba iść z nim do lekarza. Tu się kłania neurolog i gastroenterolog. Przecież są schorzenia jelit powodujące wrzask kiedy dziecko chce się wypróżnić, są choroby neurologiczne objawiające się takimi napadami. Moje dziecko jest chore i niestety odkąd skończył 3 tygodnie słyszałam od “mądrych mam”, że jest tylko wrednym manipulatorem. Wasze dzieci chcą Wam coś powiedzieć, a Wy je zostawiacie samym sobie, bo ktoś Wam mówi, że odbiega od normy. Nie mówię, że wszystkie są aniołkami, ale jeśli normalnie mają łagodny charakter i nagle się zmieniają, należy zainteresować się przyczyną.
Witam, mam pytanie, może mi poradzicie. Mam 3,5 letnia córeczkę na ogol jest grzeczna i bardzo mądra jak na swój wiek, nie mam żadnych problemów wychowawczych. Tak jak wspomniałam wcześniej, mam problem odnośnie płaczu w nocy lub ogólnie podczas snu, jest to przeraźliwy krzyk podczas którego, nie można dziecka w żaden sposób uspokoić. Z obserwacji zauważyłam, ze dziecko budzi się gdy przed zaśnięciem zaistniała jakaś sytuacja nie mila dla niej lub płakała. Dodam jeszcze ze podczas tego przeraźliwego krzyku zauważam u córki bardzo wyprężone nóżki i raczki.
Dodam iż ataki te są bardzo stresujące poniewaz jako matka nie wiem co robić w takich momentach jak jej pomoc by nie płakała.Jak pytam dlaczego płaczesz córeczka nie jest wstanie mi odpowiedzieć mam wrażenie jakby nie mogla mówić
jest to trudne jezeli dziecko przeklina , współczuje mam taki sam problem z 4 letnim synkiem przeklina jak jest zmeczony lub zdenerwowany ,tylko ze dodatkowym problemem jest to ze mieszkamy z tesciami . tesc i szwagier przeklinaja czesto trzmajcie sie pa pa
Do pani Oli o synku z peronu: Takich kobiet straszących policją jest wiele,Ja sama mam matkę,która mnie straszyła policją! Problem w tym wszystkim leży,że my mamy za mało edukacji chyba,jeśli chodzi o wychowywanie dzieci,a raczej nasze poprzednie pokolenie żyje w stresie i obawie,że rodzice wychowują swoje dzieci bojowo jak kiedyś.I teraz mamy tego skutki braku normalności w naszym kraju i zrozumienia.Jeśli dziecko płacze odrazu myślą,że wyrządza mu się krzywdę bo kiedyś tak było i próbuje straszyć się policją,bo grymasy niektórych naszych dzieci kojarzy się ze znęcaniem nad nimi też przez niektórych rodziców,którzy naprawdę powinni być karani przez policję.U nas brak jest zrównoważenia pod tym względem,bo obydwa przypadki skrajnie rzuca się do jednego wora,bezmyślnie lub złośliwie i byc może nie próbuje odróżnić.
Drodzy rodzice,czytam te Wasze opinie i bardzo przeżywam to razem z Wami.Ja mam już za sobą wychowanie swoich dzieci i 14 letniego wnusia którym opiekowałam się do ósmego roku życia ,który był dzieckiem spokojnym ułożonym,teraz opiekuję się ośmioletnią wnusią i i czteroletnim wnusiem u drugiej córki.Powiem Wam że wnusia jako dziewczynka powinna być grzeczna ,posłuszna ułożona a jest niestety inaczej ,jej zachowanie poprostu na każdym kroku ma wiele do życzenia i pokrywa się z zachowaniem waszych dzieci.Ale moje doświadczenie babcine mówi że żadne kary żadne klapsy nie dadzą pozytywnych skutków,tylko rozmowa ,rozmowa rozmowa,zaintersowanie dziecka własnymi zajęciami które wykonujecie,zabawa razem z nimi ,i zabawy ruchowe które dziecko wymęczą że z zaśnięciem nie będzie problemu ,chwalenie dziecka za prace którą wykona .Dziecko to nie dorosły który siądzie przed telewizorem i będzie grzecznie siedziało ,dziecko ma niespożytą energie którą musi gdzieś wyładować,chce nas naśladować w pracach w ubieraniu w zachowaniu i czy chcemy czy nie, musimy się z tym zgodzić bo musicie drogie mamy pamiętać że im więcej się czegoś zakazuje tym bardziej dziecko chce to robić.Ja jako 60 latka pamiętam jako dziecko miałam bardzo wiele zakazów, do tego bicie pasem przez surowego tatę i kiedy już rozumiałam jego postępowanie obiecałam sobie że moje dzieci będą miały zupełnie inne dzieciństwo.Tu kieruję słowa do Kamili choć nie będę się rozwodzić – bardzo brzydko z Twojej strony.Kiedy ja byłam kolejny raz okładana pasem to w duchu myslałam sobie że jak dorosnę to zabiję swojego tatę.Moje dzieci nie znały bicia ani zbytnich zakazów zawsze gdy mnie o coś prosiły sarałam się postawić na ich miejscu,udało się .Teraz przy opiece nad wnusią mamy bardzo wiele trudnych momentów ale cierpliwość ,rozmowa i miłość mam nadzieje że przyniesie efekty pozytywne.Pamietajcie ze w domu ma panować taka atmosfera żeby dziecko czuło się kochane, potrzebne żeby chętnie chciało do niego wracać ,bo z wiekiem mogą być jeszcze większe problemy czego Wam nie życzę,pozdrawiam i życzę cierpliwości!!!!
Ja mam dla was dobre rozwiazanie ,sama probowalam i skutkuje ,doradzila mi moja znajoma psycholog dzieciecy-jezeli dziecko krzyczy i rozrzuca zabawki albo robi cos co uwazamy za rodzaj agresji …to nasladujmy to zachowanie dziecka ,aby moglo nam sie przygladnac i zapytac go lub ja i co teraz widzi…moj syn ma 5 lat wiec moge z nim o tym porozmawiac.Innym sposobem jest nagranie dziecka na video i odtworzenie mu tego i rozmowa o tym ….skutkuje.Ale bez cierpliwosci sie nie obejdzie.
Pani babciu
Jest pani cudowna babcia ,ja tez bym taka chciala…miec babcie dla moich dzieci…sama wychowuje piatke dzieci i do niedawna jeszcze pracowalam (prowadzilam wlasna dzialalnosc) I moge wam kochane mamusie powiedziec ze bylo ciezko,nie mialam zadnej niani -dodam. Wiec glowa do gory cierpliwosci duzo i mniej trosk ,dajcie dzieciom poeksperymentowac i stojcie z boku obserwujac
Pozdrawiam
mam 4-letniego syna ktory przeklina.Jak zwracam mu uwagę ze zle sie zachowuje to w stosunku do mnie zaczyna uzywac brzydkich słow (np.ze jestem glupia, badz spier… stad).Co mam robic? Jak sie zachowywac? W przedszkolu tez zdarzaja sie te sytuacje. Co robic ????
czy ktos mi cos w koncu poradzi????
witam błagam pomóżcie mam dwóch grzecznych synków 3 lata i 4 miesiące a drugi 1,6 roku ale mieszkamy z męża bratem i on ma córeczka która ma 3 lata dodam ze mówi po swojemu tylko i jak tylko spotka się z moimi synka,mi bije je kopie szczypie po twarzy ja już nie mam siły po prostu ręce mi już opadają
BŁAGAM o pomoc!!!! Mój trzyletni syn właśnie rozpoczął edukację w przedszkolu (prywatnym). W domu aniołek- czasem uparty ale znośny. W przedszkolu- demon! Bije dzieci, szarpie za włosy, popycha, krzyczy. Ciągle próbuje zwrócić na siebie uwagę . Pani Dyrektor zagroziła nam że będziemy musieli zabrać dziecko z przedszkola. Co robić ? Ciągle słyszę że mam w domu wyciszać dziecko ale on w domu jest NAPRAWDĘ spokojny. Czy naprawdę mogą usunąć syna z przedszkola? w naszym mieście nie mamy nikogo z rodziny więc na przedszkole jesteśmy skazani.
Pozdrawiam i liczę na radę
moja 6 cio letnia córka zanim poszła do przedszkola była dzieckiem nie sprawiającym kłopotów. Przedszkole nauczyło ją agresji wobec innych .Jak ją odprowadzałam do przedszkola weszłam na salę i dzieci siedziały na dywanie moja córka również usiadła grzecznie a inne dzieci zaczęły z niej się naśmiewać i przysuwać swoje “głupio uśmiechnięte”twarze do mojej córki nie było ,żadnej reakcji ze strony Pani.Więc córka po pewnym czasie zaczeła się bronić biciem i gryzieniem innych.Potem było zmuszanie do jedzenia krzykiem jedz jedz jedz.W rezultacie córka budziła się w nocy z płaczem ,że nie chce iść do przedszkola i zrezygnowałam.Poszła do szkoły do 1-szej klasy szkoła katolicka nowa miało być pięknie europejsko.A tu wielka klapa w szkole nie ma szatni.świetlicy,sali gimnastycznej i ksiądz ,który tak zestresował dzieci ,że dzieci boją się religii stawia im tylko 5- bo jak mówi na 6 stki nie zasługują takie małe dzieci szok.NO i jak się okazało wszystkie dzieci są bardzo niegrzeczne jestem w trakcie przepisywania dziecka do innej szkoły.Nie należę do matki ślepo wpatrzonej w swoje dziecko rozmawiałam z panią psycholog o zachowaniu mojej córki w szkole .Wszystko zaczęło się od religii jak dzieci połamały córce kredki zaczęły ją kłuć ołówkiem jedna zaczęła skakać bo jej piórniku więc córka zareagowała agresją zaczęła bić tą ktora jej połamała kredki a ksiądz nic nie robił tylko powiedział,że ukarze te dzieci ktore dokuczały mojej córce .Wzywana byłam ja do szkoły i rozmowy z panią pedagog .Pani wyjaśniła mi ,że córka tak zareagowała bo koleżanki najpierw połamały jej kredki ale zrobiły to tak sprytnie ,że pani tego nie widziała .Dodam moja córka jest mała szczupła i najmłodsza w klasie .Wiec nie wiem skąd u niej taka agresja .Ja dziecka nie biję nigdy jej nie uderzyłam .Przyczyną takiej agresji u mojego dziecka była jak mi wyjaśniła pani pedagog reakcja na nieuzasadnione znęcanie się przez inne dzieci i brak reakcji ze strony pani nauczycielki o księdzu nie wspomnę….to tyle nie wiem co mam dalej robić .Na razie przeniosłam córkę do innej szkoly gdzie klasa jest mniejsza i nie rządzi ksiadz
moj 4 letni synek ostatnie miesiace zachowuje sie okropnie – krzyczy na mnie , lekcewazy, brzydko na mnie mowi,a nawet krzyczy przy ludziach i do tego umie reka uderzyc
wedlug mnie stal sie bardzo agresywny do mnie jak i do swojego starszego brata
nie ma szacunku – jak go postrasze klapsem,to mowi,ze mnie uderzy w twarz, bije starszego obojetnie gdzie sie znajdujemy
przynosi mi wstyd
bylo tlumaczenie, kary (pyskuje,ze do konta nie pojdzie i koniec), grozby tez nie skutkuja
teraz moda na bezstresowe wychowanie – no i tyle z tego mam – byly reguly,kary i co teraz ma 4 lata i ma mnie za nic
jako dziecko dostawalam klapsy i jakos rodzicow nie znienawidzilam,a mam szacunek po dzisiejszy dzien do nich
jak tak dalej tylko bede tlumaczyc i czekac,az bedzie moze lepiej,to sie tez doczekam ale nie dziecka grzecznego,tylko caraz gorszego
sama potrzebuje rady,ale te rady super niani do nic nie daja
Witam,ja z koleii mam problem z moją 7 letnią córką.Jak tak popatrzeć z boku to poprostu taka cwaniara że brak słów.Jej zachowanie teksty do mnie poprostu ręce opadają,najgorsze że kary, zakazy mało skutkują za każdym razem jej odpowiedż brzmi” mnie to wcale nie obchodzi co ty gadasz,nie chcesz mnie zabrać mam to gdzieś wcale nie muszę z tobą nigdzie jeżdzić,”potem dołańcza się agresja ,najgorsze że najczęściej wyładowuje się na swojej młodszej 5 letniej siostrze czasami boję się że zrobi jej krzywdę.Bardzo często wpada z skrajności w skrajność gdy coś nie pójdzie po jej myśli nagle ni z tąd ni z owąd z anioła wyłania się diabeł,a ja zastanawiam się gdzie moja córka? proszę o radę
witam czytam wasze komentarze i jestem w szoku poniewaz myslalam ze tylko ja mam terroryste w domu ma 4 lata i jest …nie mowi jest agresywny pluje bije gryzie jest pod opieka dwoch psychologow i logopedy. teraz poszedl do pszedszkiola co dzien jestem na dywaniku bo on pobil kopnal i tak dalej nie wiem co robic pomocie
karolina mam ten sam oroblem tez mi mowia ze bede musiala go zabras z przedszkola tylko ze na prywatne mnie nie stac a w innych brak miejsc niania nie wchodzi w gre bo kasy brak a rodzina sama wiesz
Jestem mamą 5 letniego aniołka. Jest bardzo inteligentna i przemiła ale… potrafi przerodzić się w istne diable. Gryzie kopie , perfidnie wyprowadza z równowagi swoją 7 letnią siostrę ale najgorsze co ostatno zauważyłam to, to że sama siebie szczypie, zadaje sobie ból i mówi, że sie zabije. Pomóżcie, skąd u pięciolatka takie myśli, takie słowa. Mała jest bardzo pogodna ale bardzo ruchliwa, wszędzie jej pełno. W prz dszkolu nie ma na nią skarg a po powrocie do domu jeśli tylko jest cos nie po jej myśli to reaguje agesją. Pomocy bo już nie wiem jak postępować.
Jestem mamą 3 letniego syna. Jest bardzo ruchliwy. Nie mam pojęcia jak na niego wpłynąć, atmosfera w domu przez to jest bardzo nerwowa. Ma napady złości, jesteśmy notorycznie przez niego bici, szczypani i gryzieni. Starszy syn aż ma siniaki na ciele. Obsesją u niego jest stukanie we wszystko, w szyby, telewizor i to z taką siła, że boję się że się zbije i mu potnie ręce. Jeden telewizor dzióbnął nożyczkami i rozlała się matryca, na szczęście jemu nic się nie stało. Teraz wziął się za drugi tłucze aż się z półki zsuwa. Czy ktoś ma może pomysł na to jak go okiełznać? Pozdrawiam wszystkich
Wychowanie dzieci to po prostu ciezka praca. I taka jest gorzka prawda. Kocham mojego syna ponad zycie ale powiem szczerze …..nigdy wiecej wiecej dzieci. Dziekuje bardzo, wystarczy mi!
weście sie dajcie na dupe ipo sprawie
nasze dzieci to odzwierciedlenie nas samych!!! jeśli kłamiemy,przeklinamy,krzyczymy nasze dzieci bedą robić to samo!!!! najpierw sami siebie wychowajmy a potem dzieci:)
moje dziecko ma rok i 10 miesięcy i strasznie jest nie posłuszny stosowałam taką karę że jak mnie nie posłucha to trafi do łóżeczka na 2 min ale to działa tylko na chwile i dalej to samo robi nie mogę sobie z tym poradzić proszę o jakąś doradę
Witam.Mam 6-letniego syna, który chodzi do zerowki. wszystko było dobrze. wychowawczyni mówiła,że jest dobrym uczniem,pomaga innym ,jest uczynny,chętnie bierze udział w zajęciach.Czasami ma swoje gorsze dni i wtedy nie słucha pani,ale pani radzi sobie z tym zachowaniem. Mój syn bywa bardzo uparty, nie potrafi panować nad emocjami.Jeśli ktoś coś mu zepsuje, albo powie coś nie tak, a on ma zły dzień to wymierza sprawiedliwość sam. Tyle razy rozmawialiśmy z nim na ten temat,ale to nic nie skutkuje. Nie wiemy co robić z tym gdzie się udać z tym problemem, ponieważ jakby ten problem narastał w szkole i pani tez już traci cierpliwość. Zostałam wezwana do pedagoga na rozmowę, ponieważ syn rozwala całą grupę. Jeśli on nie wykona polecenia pani to inni uczniowie też pani nie słuchają i pani już sobie nie radzi z większą częścią klasy. Proszę o rady co zrobić z tym problemem
Boże święty… Dlaczego? Dlaczego to takie trudne? Czy naprawdę wychowanie dziecka jest czymś niemożliwym? Tak niemożliwym i niewykonalnym, że trzeba użyć do tego internetu? To ja dam wam rady o dzieciach od dziecka:
1. Jeśli syn jest agresywny, sprawdż w jakie gry gra (znaczki PEGI są po to, żeby ustalić jakie gry są odpowiednie)
2. Jeśli dziecko namawia cię na to co jest w reklamach (bo ten mechaniczny piesek tak fajnie chodził) to to, co uważasz za beznadziejne i wiesz, że się rozczaruje-kup mu. Niech zobaczy, że reklamy kłamią.
3. Jeśli dziecko bije cię, przytrzymaj mu ręce, przecież to ty tu rządzisz nie?
4. Słabe oceny? TO RUSZ SIĘ PRZYPILNUJ DZIECIAKA!!!
5. Sam gram w gry +18 i nic mi nie jest. Wytłumacz dziecku co na świecie jest dobre, a co złe. Co należy robić, a co nie.
Mam nadzieję, że to wam trochę rozjaśni. Pozdrawiam!
mam 4 letnia nikole, ostatnio mamy problemy z wysypianiem sie poniewaz nikola wstaje w nocy wolajac siu siu. wstajac do niej mowi ze juz nie chce do toalety i wracam do siebie a gdy juz daje znac ze ide spac to, ona spowrotem mowi,ze chce isc do wc. to ciagnie sie godzine lub lepiej,a gdy ja juz ignoruje to zaczyna sie krzyk i udawany placz. co mozemy zrobic ?
Droga Wiki mam ten sam problem tylko moje dziecko ma prawie osiem lat i pani w szkole jest załamana, a my z mężem już nie wiemy co robić, a w domu jest tak samo nawet gorzej bo nam ubliża. napisz jak rozwiązałaś ten problem u siebie.
mój syn jest okropny gdy płacze i ja wtedy niemoge i wycodze do innego pokoju a on jeszcze bardziej płacze .kubuś ma 3 latka jest miłym pogodnym chłopcem lecz od roku jestm rozwidziana i kubuś przypomina sobie i płacze za nim jak wyjerzdrzamy do mojich rodziców to niechce spać ani jeśc wpada w furie martwie sie o niego pomocy!!!!!!!
Ja mam dziecko w wieku przedszkolaka 4latkaO tuz mam problem z moim synkiem bo po pierwsze jest agresywny w stosunku nas czyli rodzicow dzadkow nawet sostry rocznej ,w przedszkolu jest grzeczny bardzo a kiedy jest w domu to bije przezywa nieslucha, a co gorsze to niespi w swoim luzku w pokoju i tak mam i càgle chce spac ze mnà wmuzku a kiedy zasnie przenosze go do pokoju.Ale nie nadlugo bo potrawi sie przebudzic i przyjsc z powrotem a rano pobudka o 7godz jak ma dni wolne od przedszkola,ja jusz niewiem co robic niemam sil jusz i jeszcze w dodatku nie moze sie oduczyc od smoczka!i czeba robic kolo niego bo niechce byc samodzielny w np: ubieranu czy szukanu czegos pomocy!!!!!
moj synek ma 5 lat w przedszkolu jest bardzo grzeczny wszystko robi co każe pani,w domu jest ok dopóki ogląda bajki, nie potrafi sie sam bawić,jak wychodzimy od znajomych badz rodziny jest bardzo zły,wtedy jako mama jestem nie dobra, krzyczy i mówi,że chce inną mame a potem płacze,prosze o mądrą życiową poradę
Mam 10 letnią corkę, która strasznie się zmieniła, stała się zamknięta w sobie, nie chce z nami rozmawiać. Kiedyś była taka radosna, a teraz na jej twarzy nie ma uczucia. Była taka uśmiechnięta, a teraz jest zupełnie inna. Nie wiem co się stało. Co mogła bym zrobić by znów była taka jak dawniej?
faine
super
mam 10 letnią zuzie nieraz wydaje mi że przeżywam horror muminków,raz jest bardzo grzeczna a za chwile diabeł wcielony .o wszystko wyje i aż mnie ręka swędzi żeby jej przyłożyc.żadne prośby ,groźby nie dziłają na kary nie reaguje wcale i co robić w takim przypadku
hej mam dwuletniego synka jest bardzo nadpobudliwy niewiem co mam robic skacze z szafek i wspina sie na nie po piloty czy cos w tym stylu wyrzuca z szafek wszystko bije glowa w sciane i sie smieje z tego nigdy nie placze z bolu w zlobku pobil 7dmiosieczna dziewczynke opadam z sil ani go nie rozpieszczam ani nie bije po prostu niewiem co robic bardzo chetnie bym zaprosila nianie do mnie
M
Mój brat ma 2,8 lat . Czasami gdy przewróci mu się wieża z klocków zaraz rozrzuca je, krzyczy i chce je porozrzucać po całej podłodze. Zdarza mu się przeklinać, bić i kopać. Nie chcę go bić bo mi go szkoda. Ale czasami tak jest co dwa, trzy dni. Co radzicie?
Właśnie mamy dziś “gorszy” dzień. Sądziłam naiwnie, że jak mała wyszaleje się na dworze, to potem w domu będzie luz. Uwierzcie, że staram się nic sobie nie robić z bicia, kopania mnie, plucia, bałaganienia, wchodzenia na huśtawkę samodzielnie (huśtawka jest w domu, a moja prawie czterolatka próbuje podstawiać krzesło i sama w nią wchodzić, przy niej trzeba mieć “oczy dookoła głowy”. Tęsknię za tymi czasami, gdy malutka uczyła się chodzić i była łagodna jak baranek:)) To jest takie kochane i śliczne dziecko, ktoś, kto zobaczy ją pierwszy raz powie: cóż za urocza, wygadana istotka…A jednak codzień i to z coraz większą częstotliwością wychodzi z mojej córeczki istotka złośliwa? Nie chcę tak myśleć, jednak zacięty wyraz buzi, kiedy bije mnie piąstką po twarzy (jest silna, wiecie, jakie te maluchy są silne;)), ta złość, gdy coś jej się nie udaje…Martwię się. W zeszłym roku nie posłałam jej do przedszkola, bo był problem z nocnikiem, a teraz, gdy z nocnikiem jest idealnie, jej psyche stanowi dla mnie zagadkę
Opinie użytkowników. Dodaj swój komentarz